Niemcy: strajki w branży metalowej
1 maja 2007
Protesty rozpoczęły się w poniedziałek, w chwilę po północy, kiedy wygasł przewidziany układem zbiorowym pensum powstrzymania się związku od stosowania konfliktowych metod nacisku. Pracę porzucili wobec tego m.in. personel nocnej zmiany w zakładach Boscha w Hildesheim i MAN w Salzgitter. na przestrzeni dnia wielkość strajków rozszerzyła się na 4 kraje związkowe: Berlin, Hesję, Nadrenię Północną-Westfalię i Badenię-Wirtembergię. Krótkotrwałe protesty przeprowadziły m.in. załogi zakładów Siemensa, a także 1400 osób w fabrykach koncernu Daimlerchrysler i 300 osób w fabryce Gillette w Berlinie. dziś do protestów dołączyły załogi przedsiębiorstw w Bawarii.
Według zapowiedzi liderów związku clou akcji strajkowej ma znajdować się osiągnięty w czwartek, kiedy w Sindelfingen odbędzie się piąta runda negocjacji. wobec tego w protestach ma wywiać uczestnictwo nawet do 100 tys. pracowników w całych Niemczech, w tym załogi BMW i Audi. naczelny IG Metall Jürgen Peters zagroził już, iż w przypadku braku porozumienia zostanie zorganizowane głosowanie w celu bezterminowego strajku powszechnego.
1 maja to drugi dzień fali strajków ostrzegawczych w niemieckim przemyśle elektrometalowym. związek zawodowy IG Metall chce w ten sposób wpłynąć pracodawców do zaakceptowania żądań płacowych. przedtem czwórka rundy negocjacji nie przyniosły rezultatu.