Autolustracja arcybiskupa Stanisława Wielgusa
4 czerwca 2007
Mecenas Marek Małecki ma acz wątpliwości co do tego, w jaki sposób przypadek się potoczy: "To jest naprawdę naprawdę orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Ciekaw jestem w kto fortel ono będzie realizowane przez sądy. na rzecz nas niezmiernie ważnym elementem jest zadanie dotycząca utajnienia choćby części rozprawy ze względu na dobro kościoła”.
Abp Stanisław Wielgus tenże wnioskował o przeprowadzenie postępowania lustracyjnego, które ma na celu uznanie, iż nie był tajnym i świadomym współpracownikiem służb specjalnych PRL.
Proces odbędzie się w sądzie w Lublinie, gdzie współcześnie mieszka arcybiskup. bo formalnie sprawa sądowa rozpoczął się w lutym, odbędzie się on jeszcze na starych zasadach. Są one korzystne na rzecz lustrowanych, bo wymagają udowodnienia winy oskarżonemu na podstawie przedstawionych dowodów, a w archiwach IPN nie ma raportów składanych przez arcybiskupa.
Pełnomocnik arcybiskupa zapowiada, iż jeśliby nie będzie utajnienia, to zrezygnuje on z autolustracji.