Koniec misji brytyjskiej armii w Ulsterze
Dziś o północy oficjalnie zakończona zostanie najdłuższa w historii brytyjskiej armii bo trwająca 38 lat posłannictwo utrzymywania pokoju (Operation Banner) w Irlandii Północnej.
Początkowo przyjazd potraktowano z entuzjazmem, wyjątkowo w miejscach, dokąd katolicy czuli się szykanowani na mocy protestanckie bojówki. Po styczniu 1972 roku kiedy żołnierze jednostki spadochronowej oddali strzały do katolików uczestniczących w wiecu na rzecz poszanowania swobód obywatelskich, stanowisko zmieniło się, uznano ją za instrument represji.
Brytyjska wojsko pojawiła się w Ulsterze w 1969 roku, bo lokalna gliny nie dawała sobie rady z tłumieniem konfliktów pomiędzy dwiema społecznościami (organizacjami paramilitarnymi katolików i protestantów). Latem 1972 roku, który cechował się wyjątkowa eskalacją konfliktu w Irlandii Północnej stacjonowało tam 30 tys. brytyjskich żołnierzy.
Zmienił się również obiekt misji w Ulsterze. Głównym jej zadaniem stała się bitwa z Irlandzką Armią Republikańską. W latach 1969-1995 z rąk IRA zginęło 763 brytyjskich żołnierzy.
W końcu stronnictwo Sinn Féin będąca politycznym skrzydłem IRA wysunęła kategoryczny postulat "demilitaryzacji prowincji". rozważnie postulat ten spełniano.
Choć oficjalnie posłannictwo armii brytyjskiej kończy się, wokół 5 tysięcy jej żołnierzy pozostanie w dziesięciu bazach na terenie Irlandii Północnej, dokąd będzie się szkolić, głównie do zadań w Iraku i Afganistanie.