Tusk ogłasza plan kandydowania, LPR decyzję podejmie w czerwcu
Z kolei fabrycznie nowy sondaż PGB przynosi kolejne zmiany w poparciu na rzecz kandydatów - na prowadzeniu nadal Lech Kaczyński z 23% głosów (-1%), na drugim ex aequo Donald Tusk i Marek Borowski - 13% (Borowski -1%, Tusk bez zmian), po 10% mogą otrzymać: Maciej Giertych i Zbigniew Religa z środek (tu odpowiednio +1 i +3%), Włodzimierz Cimoszewicz z SLD zyskuje 1% i ma już 9%, a na dalszych miejscach: Władysław Frasyniuk (UW) - 3% (+1%), Józef Zych (PSL) - 2% (po uderzenie najważniejszy w badaniu), Lech Wałęsa (ChDIIIRP) - 2% (bez zmian) i Izabela Jaruga-Nowacka - 1%.
Roman Giertych zapowiedział, że jego partia, związek Polskich Rodzin, decyzję ws. własnego kandydata podejmie w czerwcu, niemniej jednak jest prawie pewne, że po wybraniu przez 11 wojewódzkich organów partii będzie to Maciej Giertych, ojciec Romana, którego środowiska prawicowe krytykują za obecność w toku stanu wojennego w PRLowskiej Radzie Państwa.
Decyzja zapadła już dawno, lecz ogłoszona została dopiero teraz - na krajowej konwencji Platformy Obywatelskiej jej lider, Donald Tusk potwierdził plan kandydowania w wyborach prezydenckich. Jest to już drugi w ostatnim czasie pretendent, kto ujawnił swoe zamiary, po Marku Borowskim. boss PO powiedział, że decyzję podjął już dawno, niemniej jednak ze względu na wiciszenie, jakie pył miejscowość w ostatnich dniach (dziś mija łysek od śmierci Jana Pawła II). Jego partia nie planuje jeszcze przedstawić pełnego programu wyborczego ani urządzać gabinetu cieni, zaś kolejne elementy programu ma wydobywać na jaw stopniowo, np. po 5 czerwca, kiedy to odbędzie się w Gdańsku zjazd dot. polityki zagranicznej. Życzliwie w stosunku do konkurenta wyraził się Lech Kaczyński, kto ostatnio innych swych rywali nazwał krętaczem (to o Marku Borowskim) i zdrajcą (to zaś o Macieju Giertychu).