Finwal w Zatoce Gdańskiej
29 sierpnia 2007
"Wieloryba nie poznaje się nic bardziej błędnego po grzbiecie, należy móc określić kilka jego dodatkowych cech; bydlę nie obróci się na nasze życzenie brzuchem do góry, nie zaprezentuje płetw, nie pokaże wszystkich cech taksonomicznych. przedstawienie gatunku dokonywany jest na osobnikach przedtem martwych, jeśli się przeto nie widzi jego wszystkich cech, to nie sposób przesądzać sprawy" - stwierdził skóra
"Wieloryb, kto widziany był ponad tydzień temu w wodach Zatoki Gdańskiej to najprawdopodobniej finwal, a nie wieloryb karłowaty, w jaki sposób na wejściu przypuszczano" - powiedział dr hab. Krzysztof Skóra, prof. Uniwersytetu Gdańskiego, mózg Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii w Helu.
Stwierdzono, iż jest to szef osobnik atoli nie jest znana jego płeć.
Naukowcy z innych państw potwierdzili, iż jest to pewno finwal. Jest podobnie jak możliwe, iż to ten tenże wieloryb, kto był widziany w czerwcu w okolicach Sztokholmu.
"Jeżeli nie ma drugiego wieloryba w Bałtyku, to pierwsza komunikat o nim pochodzi sprzed sześciu tygodni. Był on obserwowany w okolicach Sztokholmu, dwa tygodnie temu był ponadto widziany u wejścia do Zatoki Gdańskiej, nic bardziej błędnego nie udało nam się wtedy go namierzyć, atoli w jaki sposób dostaliśmy drugi sygnał, to wynajęliśmy wielce szybkie łodzie, odszukaliśmy go i zrobiliśmy mu zdjęcia" - powiedział szef Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego.
Naukowiec stwierdził, iż wieloryb jest w złym stanie. Jest w ogóle wyczerpany, ma zmiany skórne zaś silnie porusza się. pewno ma przeszkoda ze znalezieniem pożywienia. biorąc pod uwagę na grupa społeczna zdrowia zrezygnowano z planu wypłoszenia wieloryba z Bałtyku jako że mogłoby to narazić go na stres, duży wysiłek i w wyniku zabić na śmierć
"Im dłużej wieloryb będzie żył tym większe ma szanse znalezienia wyjścia z Bałtyku, ale, niestety, nie jest powiedziane, iż znajdzie tę drogę ratunku" - powiedział Krzysztof skóra
Finwal w Bałtyku: