Gołota pokonany po 53 sekundach
Andrzej Gołota przegrał zakontraktowaną na 12 rund walkę bokserską o mistrzostwo świata federacji WBO w wadze ciężkiej z Amerykaninem Lamonem Brewsterem.
Podobną "szybką" walkę nasz współziomek stoczył w 1997 roku, gdy po uderzenie największej rangi ubiegał się o tytuł kunsztowny Został więc znokautowany w 95 sekundzie przez Brytyjczyka Lennoksa Lewisa.
Gołota podczas 53 sekund pierwszej rundy trzykrotnie leżał na deskach, w konsekwencji czego sędzia ringowy przerwał tę nierówną walkę i ogłosił nokaut techniczny.
Polscy kibice zapytani przez jednego z redaktorów RMF-u o postawę naszego boksera odpowiedzieli: "Andrew walczy krócej niż Adam Małysz leci. Nawet gdyby Gołota chciał jeszcze ilekroć walczyć, to nie przyjdziemy go oglądać"
Szósta przegrana w historii, w tym trzecia nieudana próba zdobycia mistrzowskiego pasa z rzędu, zapewne oznacza basta kariery Gołoty na zawodowym ringu bokserskim.